Tag konteksty

Wiosna według Vivaldiego

W końcu przyszła wiosna. Temperatura rośnie, ptaki śpiewają, kwitną krokusy (o ile ich cebulki nie zostały wcześniej zjedzone przez dziki) - tylko patrzeć, aż zacznie nas otaczać świeża zieleń. Pierwsze skojarzenie muzyczne z aktualnym czasem to pierwsza z Czterech pór roku Vivaldiego. Jednak mało kto wie, że za kompozycjami włoskiego mistrza stoi program literacki.

Mucha w literaturze: Mickiewicz, Sienkiewicz, Gogol

Kilkanaście lat temu (czyli u progu kariery nauczycielskiej) rozmawiałem z tatą jednego z moich uczniów. Ów człowiek skończył Wydział Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego i pisał pracę magisterską o małych żyjątkach w Panu Tadeuszu. Powiedział mi, że swego czasu była moda na literackie badania flory i fauny Soplicowa. Ta moda dziś wraca za sprawą animal studies - nurtu niekoniecznie z mojej bajki, ale z pewnego względu ciekawego.

Trzeba mieć duży takt, by skończyć trzeci akt

"Trzeba mieć duży takt. / By skończyć trzeci akt.  / To nie złudzenie — to fakt". Tak Głos straszliwy kończy akcję Szewców Witkacego. Dlaczego warto zwracać uwagę na budowę dramatów, a konkretnie - na podział na akty? Do czego zwłaszcza przyda się znajomość struktury dramatów trzyaktowych? I czy podobne zasady budowy da się odnaleźć w epice?

Cziczikow na dnie piekła

Mikołaj Gogol, pisząc Martwe dusze, wzorował się na Boskiej komedii Dantego. Zresztą to dzieło powstało w okresie, kiedy autor przebywał w Rzymie, gdzie zetknął się z kulturą i językiem włoskim. Powieść Gogola odzwierciedla dantejskie piekło i czyściec, ale na rosyjską miarę. Dziś znajdziemy się na samym dnie Gogolowskiego piekła.

Martwe dusze i żywy narrator

Martwe dusze Mikołaja Gogola to powieść niepodobna do innych, które omawiam z licealistami na poziomie rozszerzonym. Szkoda, że nie została dokończona. Ale to, co zostawił nam autor, stanowi niezwykle bogaty materiał do analizy ludzkich zachowań i postaw, a także sposobów prowadzenia narracji i funkcji stosowanych przez narratora środków wyrazu.

To jest człowiek… no właśnie, jaki?

Jest kilka powodów, dla których lubię omawiać Martwe dusze Gogola. Na poziomie rozszerzonym należy pochylić się nad jedną z czterech powieści z europejskiej klasyki XIX wieku i świadomie wybrałem właśnie tę. Gogola uwielbiam ze względu na ironię, absurd, groteskę oraz... umiejętność błyskotliwego opisywania przeciętności. W różnych odcieniach znaczeniowych tego słowa.

Czego nauczyłem się na Słowacji?

Zabrzmi to jak banał, ale czasami warto (a nawet trzeba) gdzieś pojechać, skonfrontować się z czymś zupełnie nieznanym, aby wrócić i odkryć prawdziwy sens tego, co się robi na co dzień. Dla mnie takim doświadczeniem były dwie wizyty na Słowacji. Niby nic nadzwyczajnego, nawet z pozoru niewiele się zmieniło w moim stylu pracy, ale stało się coś o wiele ważniejszego i głębszego.

Jeszcze o Henryku IV, dobru i złu

Po wczorajszym spektaklu "Historia Henryka IV" poświęciłem dziś z każdą grupą jedną lekcję, by porozmawiać o wrażeniach. Nie był to czas zmarnowany, mimo że muszę pędzić z programem - to jest najważniejsza rzecz, której nauczyłem się w Bratysławie, poznając Akadémię veľkých diel. Szczególnie w 2LO w ust uczniów padło tyle ciekawych tez interpretacyjnych, że muszę pilnie podzielić się jedną z nich, by uzupełnić wczorajszą recenzję.

Recenzja: Henryk IV w Teatrze Polskim

Co roku staram się ze dwa-trzy razy zabrać uczniów do Teatru Polskiego. Tam zawsze mniej więcej wiem, czego się spodziewać, a na co twórcy sobie nie pozwolą. Ogromnymi zaletami tego miejsca są obszerna scena, piękne scenografie oraz możliwość kupna biletów za złotówkę w ramach programu Kulturalna szkoła na Mazowszu. Dziś byłem z grupą kilkunastu licealistów na Henryku IV - było to doświadczenie trochę inne, niż moje dotychczasowe spektakle w Teatrze Polskim.

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie, jak rozpoznawanie Cię po powrocie na moją stronę internetową i prowadzenie statystyk odwiedzin.