Tag absurd

Ile ja dopłacam?

W kanonie lektur licealnych znajduje się króciutkie opowiadanie Marka Nowakowskiego zatytułowane Górą Edek. Autor w oczywisty sposób nawiązuje w nim do jednego z kluczowych bohaterów Tanga Sławomira Mrożka. Zestawiając te teksty na lekcjach, lubię jeszcze dodawać piosenkę Wojciecha Młynarskiego Ile ja dopłacam, która rzuca więcej światła na nowy typ człowieka - dorobkiewicza z początków transformacji ustrojowej w Polsce.

Mucha w literaturze: Mickiewicz, Sienkiewicz, Gogol

Kilkanaście lat temu (czyli u progu kariery nauczycielskiej) rozmawiałem z tatą jednego z moich uczniów. Ów człowiek skończył Wydział Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego i pisał pracę magisterską o małych żyjątkach w Panu Tadeuszu. Powiedział mi, że swego czasu była moda na literackie badania flory i fauny Soplicowa. Ta moda dziś wraca za sprawą animal studies - nurtu niekoniecznie z mojej bajki, ale z pewnego względu ciekawego.

Cziczikow na dnie piekła

Mikołaj Gogol, pisząc Martwe dusze, wzorował się na Boskiej komedii Dantego. Zresztą to dzieło powstało w okresie, kiedy autor przebywał w Rzymie, gdzie zetknął się z kulturą i językiem włoskim. Powieść Gogola odzwierciedla dantejskie piekło i czyściec, ale na rosyjską miarę. Dziś znajdziemy się na samym dnie Gogolowskiego piekła.

To jest człowiek… no właśnie, jaki?

Jest kilka powodów, dla których lubię omawiać Martwe dusze Gogola. Na poziomie rozszerzonym należy pochylić się nad jedną z czterech powieści z europejskiej klasyki XIX wieku i świadomie wybrałem właśnie tę. Gogola uwielbiam ze względu na ironię, absurd, groteskę oraz... umiejętność błyskotliwego opisywania przeciętności. W różnych odcieniach znaczeniowych tego słowa.

Jeden sposób, kilka funkcji. Kilka sposobów, jedna funkcja.

Trudno o gorzej brzmiący tytuł wpisu. Wygląda to na jakąś mantrę lub bełkot z pogranicza nauk ścisłych i humanistycznych. Niestety, myślenie o egzaminie maturalnym na poziomie rozszerzonym jest ściśle uwarunkowane metodologią zwaną strukturalizmem, co dla nas oznacza, że w utworze literackim wszystko musi być po coś, czyli czemuś służyć, równocześnie pozostając w relacji do całości dzieła.

Dlaczego warto zwracać uwagę na tytuły rozdziałów?

Egzamin maturalny na poziomie rozszerzonym wymaga zupełnie innych kompetencji niż ten, do którego każdy uczeń przystąpi 4 maja. Nie wystarczy znajomość lektury, jej sensów, ani nawet nie wiadomo jaka błyskotliwość - co roku powtarza się zdziwienie sporej grupy absolwentów, którzy nie rozszerzali języka polskiego i w kryterium KLiK otrzymali mocne 2/16.

Czy Bernard Rieux dawał mieszkańcom Oranu nadzieję na lepsze jutro?

Po zakończeniu omawiania Dżumy z maturzystami przypomniałem sobie majowe sprawdzanie matur. Oceniłem 100 wypracowań, z których większość była na temat "Źródło nadziei w czasach trudnych dla człowieka". Pierwszą trudnością było zdefiniowanie nadziei i odróżnienie jej od wiary, kolejną - funkcjonalny dobór lektur i poziom argumentacji. W bardzo wielu pracach znalazłem slogan "Rieux dał nadzieję na lepsze jutro". Czy coś takiego miał na myśli Albert Camus?

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie, jak rozpoznawanie Cię po powrocie na moją stronę internetową i prowadzenie statystyk odwiedzin.